Aktualności

Apetyczny Zjazd

06.12.2013

W zjeździe wzięły udział osoby dorosłe leczone żywieniowo, rodzice i nasze kochane "broviakowe" coraz większe maleństwa. Bardzo ucieszyła nas również obecność Józia i jego rodziny, który do niedawna był naszym szpitalnym towarzyszem, a od ponad roku jest szczęściarzem, który daje sobie radę bez konieczności żywienia dożylnego i jak zobaczyliśmy na własne oczy miewa się świetnie. A to niezwykle cieszy każdego z nas. Ku zaskoczeniu, ale i radości większości okazało się, że nasza duża "rodzina" w przyszłym roku powiększy się o dwoje dzieci, oczekiwanych na maj 2014. 

Na początku nasi najmłodsi zostali uszczęśliwieni wyprawą do Krainy Zabaw Kinderplaneta, która zgodziła się bezpłatnie ugościć leczone żywieniowo dzieci. Każdy wrócił z uśmiechem na buzi i z pamiątkowym zdjęciem ze Świętym Mikołajem. Sądząc po ich reakcjach poziom zadowolenia osiągnął 100%, a dla nas szczęśliwe dzieci to najlepszy widok. Podczas pobytu w Kinderplanecie, miło było spotkać studentki faramacji 
W Mikołajkowe popołudnie czekała na nas, a szczególnie najmłodszych niespodzianka! Zawitał do nas Święty Mikołaj w towarzystwie Śnieżynek z upominkami. Wszystkie dzieci najwyraźniej były przez cały rok bardzo grzeczne, bo prezenty były okazałe i bardzo trafione - na każdej buzi wywołały uśmiech i intensywnie towarzyszyły im już przez resztę zjazdu.

Czas na rozpakowanie prezentów wykorzystaliśmy na szkolenie z zakresu obsługi portalu „nazywieniu.pl” i omówienie tematyki kolejnych artykułów do strefy dzieci i dorosłych. 
W spotkaniu wzięły udział młodsze koleżanki studiujące dietetykę, które pomogły Mikołajowi ślicznie zapakować prezenty. Wymiana poglądów między nami była bardzo pouczająca dla obu stron - zestawienie wiedzy czysto praktycznej (płynącej z prowadzenia żywienia dożylnego i stosowania bardzo specyficznej diety w warunkach domowych), a tej teoretycznej - akademickiej daje zaskakująco wartościowe wnioski. Mamy nadzieję, na owocną współpracę w przyszłości - że możemy być pomocni, jak również liczyć na wsparcie ze strony dietetycznej. 

Choć w naszych rozmowach nie da się uniknąć tematu żywienia, bo jest ono naszym nadrzędnym celem, jednak spotykając się cyklicznie co jakiś czas, zaczynamy trochę uczestniczyć w swoim życiu nawzajem. Opowiadamy sobie o czasie, który minął, o zmianach jakie nastąpiły, ale także o planach i marzeniach, których tu, o dziwo, nikt nie boi się tu głośno wyrażać. I tak rozmowa toczy się, jakbyśmy znali się od zawsze. Za nami więc kolejne godziny rozmów, wymiany doświadczeń, dzielenia się smutkami i radościami, nadziejami i obawami. 

Wspólnie spędzony czas, szybko minął i każdy wrócił do swojego domu i swoich zajęć. Za czas jakiś spotkamy się znów, każdy ma nadzieję, ze wtedy będzie miał do przekazania jak najlepsze wieści o sobie i wspólnych znajomych. I z tą nadzieją wkraczamy w kolejny rok, bo bez niej każdy kolejny dzień nie miałby sensu...